Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cywile. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cywile. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 sierpnia 2008

Prawa wojny

Niedawno poruszyłem temat „Wojna, a ludność cywilna”, tekst był napisany 09.08.2008.

http://wiki3-zebrane-doswiadczenia.blogspot.com/2008/08/wojna-ludno-cywilna.html

Nie wszystkim spodobało się to co napisałem.

Wklejam tutaj niektóre wpisy które ukazały się pod moim tekstem na tekstowisko.com

Robię to, bo ciekaw jestem czy autorzy tych wpisów, choć trochę przejrzeli na oczy, czy widząc w telewizji, prasie zdjęcia z Gruzji zrozumieli, że nic się nie zmieniło, że wojna to wojna, Rosja nie będzie omijać budynków cywilnych, wojska będą zabijać bez różnicy co napotkają po drodze, żołnierz, cywil, będą gwałcić i rabować i będą to robić „precyzyjnie”.

Na zidiociałym zachodzie myślą inaczej? Więc już przegrali wojnę, wojnę która nastąpi, a mamy to jak w banku.


„czyli taki mord wołyński był jak najbardziej usprawiedliwiony? plan Hitlera wyniszczenia całych populacji też jak najbardziej ok? rzygać mi się chce jak czytam te twoje “przemyślenia”.


„Więc gadanie, że tak było, jest i będzie, mnie nie przekonuje.
Dla mnie ważniejsze że ja nie chę by tak było.”



„W praktyce okazuje się, że nie ma takiego biznesu, który w oczach “zachodniej opinii publicznej” uzasadniałby poświęcenie życia jakiś “cywili”. Jest to oczywiście ułuda Zachodu, gdyż nigdzie indziej na świecie taki punkt widzenia nie jest respektowany. W obliczu żywotnych interesów narodów nikt nie ma ochoty przejmować się jakimiś cywilami. Wojna to wojna. Wojny należy albo wygrywać albo ich unikać a jak już się w wojnę weszło, to należy ją wygrać za wszelką cenę a nie deliberować nad ofiarami. Tak to jest. Wojna to z definicji brudna zabawa.”


„dla mnie ten tekst to zwykła prowokacja, a o ludziach takich jak autor mawia się- stary a głupi.”


„Przeczytałam tekst i komentarze (ze szczególnym uwzględnieniem komentarzy pana Szczęsnego). I wiecie co? Jakieś mam takie dziwne wrażenie, że Ci Panowie (Wiki3 i Szczęsny) zatrzymali się umysłowo gdzieś w okolicach bombardowań Drezna.
Nie zauważyli, że technika wojenna poszła od tamtego czasu tak bardzo do przodu, że nie trzeba już “iść ławą” rżnąc po drodze wszystko, co żywe. Nie trzeba urządzać nalotów dywanowych, żeby militarne i polityczne cele osiągnąć.
No trudno, tak już czasami bywa, że niektórym fiksacja na jakiejś doktrynie sprzed wieków rozum odejmuje.

Pozdrawiam z uczuciem narastających nudności (w sensie ścisłym)...

Magia -- 09.08.2008 - 16:28 „



„To zbombardowałbym jedno i drugie.

Żeby szybciej zakończyć wojnę i ograniczyć ofiary.

Tyle, że wedle mnie to nie jest to samo co gwałty, rabunki, mordy, palenie żywcem na podwórkach, prowadzenie do gazu, wyrywanie złotych zębów, odbieranie dzieci.
Czyli znęcanie się.”



„Niech się Pan na coś w końcu zdecyduje, co?
I niech Pan bzdetów o Powstaniu Warszawskim nie opowiada.
Niech Pan jedzie w
step, jak zamiarują kozacy dońscy dziś i niech Pan pali, gwałci i ścina cywilów. W Gruzji. A potem rozstrzeliwuje, humanitarnie.
Albo tylko roztrzeliwuje i bombarduje – przecież na tym zasadza się pańska “sprawiedliwość”, nie?
Przynajmniej Pan sobie ulży…
I proszę nie zapomnieć zabrać ze sobą panów Wikiego i Szczęsnego. Niech też, chłopaki się spełnią.
Nie można przecież być egoistą.”



„Napisał Pan: “Można mnie nie lubić, ale jak wojna – to wojna!”

Coś Panu powiem. Mając w perspektywie Panu podobne ścierwo (poglądowo), jako żołnierza-agresora, dołożyłabym wszelkich starań, żeby zostać zarażoną jakimś śmiertelnym choróbskiem. Przynajmniej miałabym pewność, że mając takiego jak Pan (w poglądach) na sobie i w sobie, szybko zabrałabym go za sobą do grobu…

Smacznego.”





„Panie Szczęsny, Pan się naprawdę umysłowo zatrzymał lata temu. :)
Zatrzymał się Pan tak bardzo, że nawet nie zauważył, że w okrucieństwie (współcześnie) kobiety niejednokrotnie potrafią “przewyższyć” mężczyzn.

Proszę kontynuować swoje dywagacje. Nawet zabawne są. Momentami.

Magia -- 09.08.2008 - 20:44”



„Mam nadzieje że od czasu ostatniej wojny totalnej staliśmy odrobinę mniej bezwzgledni. Dzięki temu wiem która stronę trzymać...I ciesz się wiki3 że ta wojna totalna którą znamy z kronik filmowych to dla naszego pokolenia historia… „



Niektóre wpisy mocno napastliwe wkleiłem razem z podpisem.

Najbardziej bawi mnie ostatni wpis: „I ciesz się wiki3 że ta wojna totalna którą znamy z kronik filmowych to dla naszego pokolenia historia… „

Jak on się ma do ostatnich wydarzeń w Gruzji?!



sobota, 9 sierpnia 2008

Wojna, a ludność cywilna.

Ciągle słyszę, czytam, jak to biedna ludność cywilna podczas wojny jest bezprawnie mordowana, Drezno, Hiroszima, Nagasaki i wiele innych, a podczas dzisiejszych wojen mają być atakowani i unieszkodliwiani jedynie żołnierze wrogiej armii. Nawet mamy takie kuriozum, jak oskarżenie naszych żołnierzy o zabicie kilku cywilów!

Jednak popatrzmy na sprawę trzeźwo bez emocji. Cóż to jest wojna?

Jest to wysiłek, walka całych narodów, podkreślam CAŁYCH. To całe narody mają wszystkie siły skierowane na obronę, atak, walkę. Więc nie jedynie uzbrojonych żołnierzy, oni są tylko narzędziem.

Ludność cywilna karmi ich, ubiera, produkuje i dostarcza broń, amunicję, wspiera moralnie i nie oczekuje zaprzestania walki. Wszak to ich rząd zdecydował się na walkę, rozpoczął wojnę, lub nie poddał kraju najeźdźcy.

Bez tej ludności cywilnej, bez fabryk w których jest produkowana broń, bez rolnictwa dostarczającego jedzenie, żadna armia nie byłaby w stanie prowadzić wojny.

Więc może tylko zniszczyć fabryki? Bzdura, zostaną szybko odbudowane i to w kilku innych miejscach. Niestety, trzeba przetrzebić cywili, uniemożliwić im produkcję.

Czyż nie będzie skuteczniejszego zakończenia wojny jak odebrania jedzenia i pałki przeciwnikowi?

Niema takich dostaw, niema wojny.

Nie widzę celowości biadolenia nad ofiarami cywilnymi podczas wojny, ci cywile biorą w niej taki sam udział jak żołnierze.

Że ta prawda nie dociera do wszystkich? Może dlatego, że są młodzi i dali się ponieść lewackiej propagandzie? Może po prostu nie widzieli wojny.

Więc pretensja, że mało się wspomina o użyciu bomby atomowej w Japonii, a wspomina się atak terrorystyczny w Nowym Jorku jest śmieszna.

Te sprawy są zupełnie różne, czasem śmierć kilku tysięcy ma większy ciężar niż milionów.