poniedziałek, 4 sierpnia 2008

Cenzura, cenzura

Cenzura, cenzura.

Wraca stare. Obecnym władcom kierowanym przez słoneczko Peru chyba zaczyna się robić grząsko pod nóżkami, nóżki zaczynają przebierać coraz to i szybciej.

Widać to bardzo wyraźnie po tempie wprowadzania cenzury w internecie. Weźmy dla przykładu salon24.

Admini zaczynają blokować konta tych co mają czelność myśleć, gorzej, pisać nie tak jak sobie życzą tego władze i przekupni dziennikarze.

Wolno tam opluwać i wyśmiewać patriotów, prezydenta, tych co widzą przyczyny panującej w Polsce degrengolady – w tym kierunku jest pełna tolerancja.

Odwrotnie?! No takie zachowanie jest nazwane chamstwem, faszyzmem, rasizmem, a zwłaszcza antysemityzmem.

Najlepiej deliberować nad tym czy Powstanie Warszawskie było potrzebne czy nie i któż to się tak wymądrza? Ano ci których tam nie było, którzy ukochali Związek Rad, którym coś tam mówił dziadek – jego pewnie też tam nie było, ale skąd to ma wiedzieć wnuk?

Przypomina mi się jak mój znajomy w roku 1986 w szkole w Reszlu, zaczął opowiadać dzieciakom z pierwszej – drugiej klasy (był kombatantem i został do szkoły zaproszony) jak to razem ze swoim psem przeszedł szlak bojowy od Lenino do Berlina – no i właśnie drogie dzieci widzicie tego psa przy mnie, następnie pies demonstrował jak to zginął Hitler kładąc się na plecach.

Dzieci święcie wierzyły.

Więc po jakie licho ktoś ma ich pozbawiać tej wiary?

A takiego błędnego myślenia próbują pozbawić te skołowane, nieco starsze dzieci, niezależni blogerzy, uczciwi dziennikarze.

Więc zakładamy kaganiec, wywala się „conkreta”, „wikiego3”, Paliwodę, przeprowadza się manipulacje oskarżając o faszyzm.

Pisze się debilne uzasadnienie:


„�O ile pamietam, zostal pan zablokowany za zamieszczenie esbeckiej falszywki na temat Geremka, mozemy odblokowac panski blog jesli zdeklaruje sie pan przestrzegac regulaminu i usunie ten tekst ze swojego bloga po odblokowaniu.

Administracja

--
Gniewomir Swiechowski

zespól salon24.pl�”


Dlaczego debilne: dlatego że pisanie – „o ile pamiętam” po paru godzinach od zablokowania

świadczy albo o daleko posuniętej demencji starczej, albo? Sądząc po wieku admina, zachodzi ten drugi przypadek.

Dodatkowo stało się to po kilku miesiącach od wklejenia tego tekstu na blogu.

Wklejam ten tekst:


Czy były taśmy Geremka?

Waldemar Łysiak na łamach „Gazety Polskiej” przypomina „taśmy Krall” z czerwca 1981r, opublikowane na łamach „Polityki”, „Dziennika Poznańskiego” z 7-1-1997r. „Polskich Spraw”.

Urywki rozmowy:

Bronisław Geremek: „Przepraszam kto tutaj zagląda?

Hanna Krall: „Nikt ważny, to Bijak, zastępca Rakowskiego”

B.G. : „Musicie go trzymać? Przecież to...?

H.K. : :Jeden Polak musi być”.

Dalej:

H.K.: „Teraz dopiero rozumiem dlaczego to w 1948 roku ogłosił Hilary Minc i najpierw puścił z torbami polskich kupców i rzemieślników przy pomocy domiarów podatkowych, a następnie upaństwowił wszystko, spółdzielnie praktycznie także, by Polacy nie handlowali po wiek wieków!”

B.G.: „No to teraz usłyszy Pani o niej znowu, ale opowiadać o tym pani nikomu nie będzie. To jest największa tajemnica! W najbliższym czasie n a s i powrócą do handlu i produkcji w Polsce”

H.K.: Skąd Pan weźmie aż tylu Żydów? Kto im da przedsiębiorstwa?”

B.G.: „Kto? A o naszej „Solidarności” to już pani zapomniała? Jeszcze będzie prosić, żeby Żydzi te przedsiębiorstwa brali. Jest ustawa o samorządzie przedsiębiorstw? Jest. Mogła być dla nas jeszcze lepsza, ale i ta wystarczy(...) Co jest potrzebne na rozruch takiej spółki? My wiemy dobrze. Pieniądze! A kto ma dziś dobre pieniądze na takie interesy? Może Polacy? Nie, ja Polaków w tym interesie, jako udziałowców w zyskach, nie widzę. Pieniądze dadzą Żydzi. Głowę do interesów też dadzą Żydzi. Pyta się pani, skąd ja wezmę tylu Żydów? Ano na szczęście ludu Izraela, już są (...) - z kadramido zreprywatyzowania przemysłu, rzemiosła i handlu nie mamy najmniejszego kłopotu. A warsztaty pracy stoją otworem i nawet puste. Opłaciło nam się je doprowadzić do takiej żałosnej ruiny. W takim stanie będą je nam dawać darmo i jeszcze całować w rękę, aby była praca dla Polaków (...) Jak to wszystko się uda, to cała „Solidarność” będzie kijem napędzała swoich członków, a i partyjnych też, do ostrej roboty, w nadziei, że samorząd zbliży się do zysków na horyzoncie. Te zyski będą, ale jak pęczek marchwi przed łbem osła, aby chciał ciągnąć ciężki wóz.”

H.K.: „Panie profesorze, wydaje mi się, że pan niezbyt lubi Polaków?”

B.G.: „Niezbyt lubię? Takie określenie jest nieścisłe. Ja ich nienawidzę”

H.K.” „Ale przecież pana i pana matkę uratował właśnie Polak!”

B.G.: „To prawda. Stefan Geremek ukrywał nas oboje w Zawichoście, a później nawet, kiedy było już pewne, że mój ojciec, Borys Lewartow, nauczyciel ze szkółki rabinackiej, zginął w getcie warszawskim, nawet ożenił się z moją matką”

Przedruk „Dziennika Poznańskiego” zakończony jest zdaniem Bronisława Geremka:

No to teraz nie będzie się pani zastanawiać, że cały ruch społeczny, który teraz tworzymy i ożywiamy najróżniejszymi nurtami, ma na celu doprowadzić do takich zmian w strukturze państwowo – gospodarczej Polski, aby Żydom w Polsce było zawsze lepiej niż Polakom”

Czy to prawda? Pewnie tak, bo gdyby nie to pewnie Hanna Krall i Bronisław Geremek oddaliby do sądu redakcję „Polskich Spraw” i Dziennika Poznańskiego”.

W tym świetle wiele spraw staje się zrozumiałych. Ale kac pozostał.


Tekst był już publikowany, natomiast na blogu został umieszczony w formie pytającej.


Słyszałem, że Gniewomir Świechowski jest fanem Pzero, dodatkowo można się domyślać, że salon24 może być obciążony polskojęzycznością.


Jak to pisał nasz poeta Juliusz Słowacki:


.”.......................i pod tronem siedzą,

I krwią handlują, i duszą biedactwa,

I sami tylko o swym kłamstwie wiedzą,

I swym bezkrewnym wyszydzają palcem

Człeka, co nie jest trupem – lub padalcem”.


Oraz Adam Asnyk:


„Antysemityzm często hodują handlarze,

Z których każdy dla siebie pewien zysk w tym widzi;

Kiedy się interesem korzystnym ukaże,

Ujmą go w swoje ręce niezawodnie Żydzi”.


To by było na tyle.

Teraz należy się spodziewać eskalacji posunięć cenzorskich, nie tylko na salon24.

7 komentarzy:

Dixi pisze...

Czy ten facet nie nazywał się Kos, a pies Szarik ?

wiki3 pisze...

Dixi!
Żeby to! To opisany fakt autentyczny.
Opisany kombatant mając mnóstwo wolnego czasu wyćwiczył psa w różnych sztuczkach, chodził po Reszlu i chwalił się swoim psiakiem.
Ten Pan był autentycznym kombatantem, psa na wojnie nie miał, zresztą jaki pies by żył tak długo.
Ale dzieci wierzyły.

Rzepka pisze...

Panie Wiki, proszę się nie przejmować żałosnymi, pyszałkowatymi i aroganckimi osobnikami. Wiele osób jest z Panem, a salon24 to nie pępek świata. Cieszę się, że dzięki notce Jacka Jareckiego trafiłem tu do Pana. Będę Pana odwiedzał i - mimo wszystko - głęboko wierzę, że nie tylko w tym miejscu.

Serdecznie Pana pozdrawiam

Stary pisze...

Po tym, w jaki sposob traktowano w Salonie24 głosy krytyczne na temat Geremka po jego smierci, ja sam skasowałem moj blog. Chociaz nie pisałem, jednak przez ponad rok bywałem tam gosciem, komentujac czasami. Podpisywałem sie jako Stary, pierwszy Stary.
Geremka znałem osobiscie z czasow pierwszej Solidarnosci. Mam na jego temat wyrobione zdanie, ktorego nie zmieni zadna cenzura. Uzerac sie z jakims adminem, ktory jeszcze w majtki robił, kiedy Geremek szykował zwoje geszefty, byłoby ponizaniem sie. Dlatego pozegnałem salon, nie wiedzac nawet, ze te bezmozgowce pozwoliły sobie na swinstwo wieksze, niz tylko cenzura.
Zapominaja, ze nie sa jedynym miejscem na swiecie, gdzie mozna pisac.
Zycze Panu powodzenia.
Arkadiusz Paszek

Kirker pisze...

odnośnie Geremka, te taśmy to niby fałszywka, ale coś zbyt prawdziwa. Przecież on nienawidził rzeczywiście Polaków tak, iż nie umiał tego wyrazić słowami.

A odnośnie Shalomu24, to po prostu szczyt. Dwa razy mnie stamtąd wylali, i już nawet nie mam zamiaru wracać tam jako komentator.

Dodam, że trockistę Sawskiego zablokowanego za nazwanie Wybranowskiego faszystą już odblokowano. To się w pale przestaje mieścić.

pozdrawiam

Anonimowy pisze...

w kocu odkryłem jak tu u Pana mozna się wpisać.
Napisałem notkę o pańskiej sprawie, ale nie znalazła ona drogi na pierwszą sronę, więc nie spodziewam się większej reakcji. Będę jednak nadal próbował.
Nie ma tego złego...
Pański blog jest znacznie klarowniejszy od salonowego. Pewnie z tego powodu, że wchodząc tutaj wiem czego się spodziewać. Z drugiej jednak strony nie będą tu zaglądać "młodzi, którzy zmienili Polskę", a to o nich musimy walczyć. Pan i ja już dawno "namówieni" chodzi o to by otwierać młode głowy zakute obręczami PRLowskiej propagandy.

Marcin Bieńkowski pisze...

Panie Wiki
W końcu udało mi się wpisać u Pana.
Napisałem w Salonie24 notkę protestacyjną, dotyczącą pańskiego usunięcia. Nie dotarła ona na pierwszą stronę, więc odzew niewielki, ale będę próbował nadal.
Podoba mi się pański blog. Będzie miał Pan tutaj gości z Salonu24.
Będziemy Pana propagować. Nie zmienia to faktu, że trzeba pana Janke zmusić do zajęcia się Salonem osobiście,zamiast wysługiwania się posłańcami bez pojęcia.
Pozdrawiam serdecznie
Marcin Bieńkowski